- MUZIKA
- Baza wiedzy
- Q&A Rozwój artysty w 2026 roku: konspekt spotkania z Kate Soul
Q&A Rozwój artysty w 2026 roku: konspekt spotkania z Kate Soul

Kate Soul — ukraińska artystka, która przeszła drogę od zespołów i eksperymentów do rozpoznawalnego projektu solowego. Tworzy w gatunkach indie pop, alternatywa, indie folk i pop rock, a jej piosenka „Połamana miłość” stała się dużym case study organicznego wzrostu: bez dużego budżetu, ale z systematyczną pracą, regularnym contentem i wytrwałością.
Konspekt spotkania online z 06.08.2026
Od czego zaczynała artystka?
Swoją muzyczną drogę Kate Soul rozpoczęła już w 2012 roku. Przed projektem solowym przeszła przez kilka zespołów, pracowała w różnych formatach, a później także za granicą w muzycznym projekcie One Bad Planet.
Jej start nie przypominał „idealnej drogi artysty”:
- były zespoły z różnymi składami;
- była praca w zespole, gdzie nie zawsze było wystarczająco dużo przestrzeni na własny głos;
- były zmiany stylu, języka, formatu;
- było doświadczenie pracy w Chinach na kontraktach muzycznych.
W rezultacie przeszła do formatu solowego, w którym mogła zebrać całe swoje brzmienie w jedną spójną historię.
Na jakim etapie jest teraz projekt Kate Soul?
Według artystki, teraz jej projekt wreszcie stał się bardziej zrozumiały i wykrystalizowany. Czuje, że właśnie akustyczne brzmienie najlepiej ją oddaje.
To etap, kiedy:
- projekt ma wyraźniejszy styl;
- publiczność lepiej odbiera właśnie ten format;
- artystka nie rozprasza się już na przypadkowe kierunki;
- pojawiło się więcej pewności co do tego, co dokładnie chce nieść w muzyce.
Jakie trudności ma niezależny artysta?
Największa trudność, o której powiedziała wprost, to pieniądze.
Dla niezależnego artysty brak budżetu wpływa na wszystko:
- częstotliwość wydań;
- jakość produkcji;
- promocję;
- skalowanie zespołu;
- tempo wzrostu.
Ale jednocześnie podkreśliła: nawet bez dużych pieniędzy można iść naprzód, jeśli jest systematyczność, wytrwałość i gotowość robienia wielu rzeczy własnymi rękami.
Co zmieniło się po sukcesie „Połamanej miłości”?
Gdy utwór zaczął mocno się wybijać, życie twórcze wyraźnie się zmieniło.
Pojawiło się:
- więcej uwagi ze strony publiczności;
- nowe zapytania o współprace;
- zainteresowanie marek;
- propozycje od labeli;
- większa widoczność w streamingach i mediach społecznościowych.
Ale ważny niuans: artystka nie postrzega tego jako automatycznego wejścia do show-biznesu. Podkreśla, że pozostała niezależna i nie czuje się częścią „paczki” ani branży w klasycznym sensie.
Jakie były wnioski dotyczące promocji po wybiciu się utworu?
Jednym z głównych wniosków było coś bardzo prostego: jeśli o sobie nie mówisz, nikt cię nie zobaczy.
Wspomniała, że wcześniej miała żal do mediów i branży, bo wydawało się, że w wydanie włożono dużo pracy, a efekt był niewielki. Ale z czasem zrozumiała: sama prawie nic nie robiła, by aktywnie promować utwór.
Potem podejście się zmieniło:
- zaczęto nagrywać dużo wideo;
- zaczęto regularnie pokazywać siebie;
- zaczęto wykorzystywać nie tylko jeden kanał, ale od razu kilka platform;
- przestano czekać, że piosenka sama „poleci”.
Jak artyście wyczuć swój styl i nie zgubić siebie?
Kate Soul nie mówi o stylu jako o czymś raz na zawsze wybranym. Jej droga pokazuje, że styl formuje się stopniowo poprzez próby, rezygnację z tego, co zbędne, i powrót do organicznego brzmienia.
Co jej pomogło:
- słuchanie dużej ilości muzyki;
- eksperymentowanie;
- nieprzywiązywanie się do jednego formatu;
- sprawdzanie, gdzie brzmienie jest odczuwane naturalnie;
- nie próbować sztucznie stać się kimś innym.
Jak Kate Soul pisze muzykę?
Jest kilka formatów pracy:
- pisze sama przy gitarze;
- czasami pisze przy fortepianie;
- czasami dopisują utwory razem;
- bywają piosenki, które w całości dopisuje Ołeksij;
- bywa, że utknie na zwrotce albo refrenie, a on pomaga złożyć finalną formę.
Powiedziała też, że jest otwarta na materiał od innych autorów, ale trzeba jeszcze, żeby piosenka naprawdę „pasowała” do jej repertuaru.
Jak nie dać show-biznesowi zmienić siebie?
Na to pytanie Kate Soul odpowiedziała dość wprost: nie próbować sprzedać siebie za wszelką cenę.
Jej zdaniem próby sztucznego stworzenia „hitu” często nie działają. Jeśli zaczynasz pisać albo wyglądać tak, jak „trzeba”, a nie tak, jak czujesz, — gubisz własny potencjał.
Co pomaga pozostawać sobą:
- nie dostosowywać się do cudzych oczekiwań;
- nie robić muzyki „dla obrazka”;
- nie gonić za jednym formatem;
- nie wstydzić się własnego tempa;
- nie porównywać się ze wszystkimi dookoła.
Ile czasu minęło do pierwszego sukcesu?
Jeśli liczyć od początku solowego projektu Kate Soul w 2019 roku, to do dużego przełomu minęło kilka lat.
Nie nazywa tego krótką drogą. Wręcz przeciwnie — podkreśla, że to długi dystans, gdzie szybki sukces często jest skutkiem długiej i niemal niezauważalnej pracy wcześniej.
Czy były wątpliwości i rozczarowania?
Tak, i to bardzo silne.
Szczerze powiedziała, że były momenty, kiedy wydawało się, że wszystko stoi w miejscu, a cudze projekty rozwijają się szybciej. Były emocjonalne dołki, żal do branży i poczucie niesprawiedliwości.
Ale właśnie w tym momencie nie zatrzymała się — i to prawdopodobnie jeden z głównych powodów jej przełomu.
Jaka jest droga artysty bez producenta i dużego zespołu?
Jej case to w praktyce przykład artysty, który przez długi czas opiera się na własnych siłach i bardzo wąskim gronie osób.
Co pokazała:
- można wystartować bez dużego zespołu;
- można iść naprzód poprzez partnerstwo z jedną silną osobą;
- można budować projekt etapami;
- najpierw ważniejsze jest znaleźć „swoich”, a nie po prostu kogokolwiek.
Kiedy trzeba delegować? I jak stworzyć zespół?
Jej zdaniem delegować warto od razu, gdy:
- jest już komu zaufać;
- są ludzie, którzy naprawdę podzielają twoją wizję;
- czujesz, że poszczególne zadania zabierają już za dużo zasobów.
Delegowanie nie oznacza „oddać komukolwiek”. Podkreślała, że ludzi trzeba wybierać bardzo uważnie.
Trzeba sprawdzać kompetencje ludzi, patrzeć na ich background i rozumieć, czy zgadzacie się pod względem wartości.
Szukania ludzi radzi:
- przez rekomendacje;
- przez znajomych;
- przez media społecznościowe;
- przez środowisko zawodowe;
- przez kredity ulubionych artystów.
Jak promuje swoją twórczość?
Główny akcent — na mediach społecznościowych i własnych siłach.
W centrum promocji:
- TikTok;
- Reels;
- YouTube Shorts;
- regularność publikowania wideo;
- domowy, żywy content;
- stała obecność przed i po premierze.
Jak walczyć z sytuacją, gdy piosenkę widzi tylko 500 osób?
Tworzyć więcej contentu. Radzi:
- nie liczyć na jeden ролik;
- nie bać się publikować dużo;
- nie czekać na idealną formę;
- testować różne formaty;
- mówić o piosence nie jak o produkcie, lecz jak o historii, którą ludzie mogą przymierzyć do siebie.
Właśnie to, jej zdaniem, zwiększa szanse, że piosenka znajdzie swoją publiczność.
Ile wideo trzeba nakręcić do jednego singla?
Jej rada brzmi — kręcić jak najwięcej.
W praktyce może to oznaczać:
- kilka wideo dziennie;
- zapas treści na zapas;
- regularną publikację przed, w trakcie i po premierze;
- równoległe korzystanie z kilku platform.
Powiedziała wprost, że nie warto czekać na idealny moment — warto po prostu nagrywać i wrzucać.
Ile TikTok-wideo nagrano do «Поламану любов»?
Nie podała dokładnej liczby, ale powiedziała, że tych wideo było bardzo dużo.
I nie były to na początku profesjonalne, drogie zdjęcia. Wręcz przeciwnie:
na początku były domowe nagrania;
- telefon;
- kanapa;
- gitara;
- żywy dźwięk;
- minimum budżetu.

Co napędzało artystkę, mimo niepopularności gatunku?
Nie opisuje tego jako świadomego wyrachowania pod trend. Raczej — jako naturalną drogę powrotną do siebie.
Jej muzyka przeszła w stronę akustyki nie dlatego, że to „modne”, lecz dlatego, że okazało się to najbardziej szczerym i trafnym sposobem brzmienia.
Jaki był budżet na content wideo?
Na pierwszą akustyczną wersję piosenki budżet, jak mówi, wynosił zero.
Udało im się stworzyć content dzięki:
- własnej inicjatywie;
- gotowości do samodzielnego nagrywania;
- pomocy ludzi, którzy odezwali się bezpłatnie.
Czyli case «Поламаної любові» to nie historia o budżetach, lecz o bardzo silnej motywacji wewnętrznej i regularnej pracy.
Czy macie jeszcze jakieś sposoby szukania swojej publiczności, oprócz wiralowego contentu?
Tak. Katarzyna zaznaczyła, że oprócz mediów społecznościowych i wiralowych wideo ważne pozostają występy na żywo, uliczne performanse i bezpośredni kontakt z ludźmi.
Właśnie takie formaty mogą dać nie tylko przypadkowe obejrzenie, lecz bardziej oddanego słuchacza, który zapamięta artystkę dzięki żywej emocji.
Czy robiliście pitching w Spotify for Artists i jak to działa?
Tak. Jej podejście jest takie:
- zgłaszać utwór z wyprzedzeniem przed premierą;
- rozumieć, że wejście do playlist nie jest gwarantowane;
- traktować to jako normalne narzędzie, ale nie jako jedyną kartę przetargową promocji.
Jej zdaniem jest tam też czynnik ludzki: utwór mogą wybrać, a mogą i nie.
Jak trafia się do radia: to jest za darmo czy kosztuje pieniądze?
Katarzyna powiedziała, że radio dziś już nie jest głównym punktem odniesienia dla artysty.
Podkreśliła to:
- wcześniej do radia często wchodziło się za pieniądze;
- teraz radio nie dyktuje już reguł tak jak wcześniej;
- większy wpływ ma reakcja publiczności w TikToku i mediach społecznościowych;
- jeśli piosenka naprawdę wpada ludziom, wtedy samo radio może zwrócić na nią uwagę.
Jak podchodzicie do targetu i czy korzystaliście z płatnej reklamy?
Katarzyna powiedziała, że próbowała płatnej promocji, ale nie stała się ona dla niej kluczowym narzędziem.
Jej doświadczenie jest takie:
- target nie dał takiego rezultatu jak systematyczna praca organiczna;
- często po prostu zjada budżet;
- prawdziwy wzrost przyszedł nie przez reklamę, lecz przez regularny content i wytrwałość.
Skąd bierzecie pomysły na zdjęcia i lokalizacje do wideo?
Opowiedziała, że lokalizacje często znajdują się bardzo prosto — dzięki obserwacji i improwizacji.
Zwykle działa to tak:
- idą ulicą i widzą ciekawe miejsce;
- od razu wykorzystują je do zdjęć;
- jeśli pracują z wideografami albo fotografami, ci mogą podsunąć jeszcze więcej opcji;
- czasem lokalizacja znajduje się przypadkowo, bez żadnych przygotowań.
Czy można orientować się na media i podcasty jako na kanał wzrostu, jeśli materiału jeszcze nie ma tak dużo?
Katarzyna odpowiedziała, że nie warto stawiać mediów na pierwszym miejscu, jeśli nie ma jeszcze mocnego fundamentu muzycznego.
Jej stanowisko jest takie:
najpierw musi być materiał, który mówi za artystę;
dopiero potem same mogą podciągnąć się podcasty, media i inne platformy;
rozpoznawalność medialna to nie punkt wyjścia, lecz skutek już ukształtowanego zainteresowania.
Najważniejsze informacje, które padły z ust Kate Soul podczas spotkania
Główny kanał wzrostu — to systematyczna praca, a nie przypadkowy sukces
Katarzyna wielokrotnie podkreślała, że jej przełom nie nastąpił dzięki jednej piosence czy jednemu filmikowi, lecz dzięki codziennej i długotrwałej pracy.
Nie trzeba się wstydzić „zajeżdżania” odbiorców
Jej stanowisko jest bardzo bezpośrednie: jeśli chcesz, żeby cię usłyszano, musisz regularnie pokazywać siebie i swoją muzykę.
Idealny obraz nie jest tak ważny jak żywa obecność
Wprost powiedziała, że surowy, szczery i domowy content działa lepiej niż zbyt wypolerowany wizerunek.
Na starcie można działać niemal bez budżetu
Pierwsze wideo do „Połamanej miłości” zrobili bez dużych wydatków — na telefon, w domu, własnymi siłami.
Własnego stylu nie trzeba wymyślać, tylko wyczuć
Jej zdaniem styl przychodzi przez słuchanie muzyki, eksperymentowanie i stopniowy powrót do tego, co brzmi organicznie.
Trzeba pisać nawet bez natchnienia
Natchnienie nie jest powodem, by nie pracować. Piosenki rodzą się zarówno z dyscypliny, jak i z regularnej praktyki.
Media, radio i podcasty nie są głównym wyznacznikiem
Uważa, że najpierw ważny jest mocny materiał i własna publiczność, a dopiero potem rozpoznawalność medialna jako skutek.
Najważniejsze to nie porzucić drogi zbyt wcześnie
Katarzyna kilka razy powiedziała, że każdy artysta ma swój czas i to właśnie wytrwałość często decyduje o wszystkim.
Wniosek
Najważniejsza lekcja z tego spotkania jest taka: artysta w 2026 roku rośnie nie wtedy, gdy czeka na idealne warunki, ale wtedy, gdy systematycznie pracuje, nie boi się pokazywać siebie i nie zdradza swojego brzmienia.
Historia Kate Soul to przykład tego, jak niezależny artysta może wyrosnąć bez dużego zespołu, bez stałych inwestycji w PR i bez prób przypodobania się wszystkim.
Gościni: Kate Soul


